Focusrite Scarlett 2i4 – Test i recenzja

Interfejsy i preampy Focusrite cieszą się bardzo dobrą opinią. Są bardzo często stosowane w domowych studiach i nie tylko. Przekonajmy się czy słusznie.

Kupiłem go 2 miesiące temu. Pożegnałem się ze starym wysłużonym interfejsem M-audio. Szukałem takiego, który będzie miał minimum dwa wyjścia. Głównie zależało mi na możliwości jednoczesnego odsłuchu na monitorach i słuchawkach. Z uwagi, że często nagrywam wokale nie mogło zabraknąć direct monitoringu. Wybór był oczywisty, czerwona bestia zawitała w moim studio.

Wykonanie

Niby jest to mało ważne, ale mimo wszystko cenię sobie sprzęt, który jest solidnie wykonany. Taki właśnie jest interfejs Focusrite. Wszystko jest na swoim miejscu. Bardzo ładna aluminiowa obudowa. Pokrętła chodzą bardzo dobrze. Czuć, że nie jest to taniocha, której strach dotykać. Tak poza tym dobrze prezentuje się na biurku.

Możliwości

Bardzo podoba mi się to jak działa direct monitoring (odsłuch np. wokalu bez opóźnień). Mamy tutaj jedno pokrętło, które ustala proporcje pomiędzy podkładem muzycznym a wokalem. Wyjaśniając prościej – jednym ruchem można dostosować to jak głośno będziemy słyszeć swój wokal względem podkładu. Niby nic wielkiego, ale ułatwia pracę.

2i4

Według producentów wejścia mikrofonowe zostały wyposażone w wysokiej klasy preampy. Nie zabrakło też zasilania +48V, dzięki któremu można skorzystać z mikrofonów pojemnościowych. Poziom wejścia sygnału na każdym z kanałów można kontrolować niezależnie. Mało tego, pokrętła zostały wyposażone w lampki LED, które ostrzegają nas przed przesterami (lampka świeci się na czerwono). Dzięki tłumikowi (pad) interfejs jest w stanie nagrać naprawdę głośny sygnał bez przesterów. Gdy chcemy nagrać gitarę to wystarczy przełączyć się w tryb INST i podłączyć gitarę.

Na przednim panelu nie zabrakło też dużego pokrętła odpowiedzialnego za głośność. Dzięki jego wielkości, kontrola jest bardzo wygodna, można szybko zmienić poziom na wyjściu. Mamy też gałkę, która kontroluje poziom na wyjściu słuchawek. Niżej znajduje się mały przycisk, który umożliwia wybór kanałów, które chcemy usłyszeć w słuchawkach.

focusrite2i4

Z tyłu znajduje się dwa symetryczne wyjścia TRS – umożliwiają one podłączenie monitorów za pomocą symetrycznych kabli. Można to zaliczyć jako plus – tańsze interfejsy nie posiadają takich wyjść. Nie zabrakło też “zwykłych” wyjść, do których można podłączyć dwie pary odsłuchów. Obok znajduje się wejście i wyjście MIDI, do którego można podłączyć np. syntezator. Całość zasilana jest za pomocą kabla USB.

Tak w skrócie prezentuje się interfejs. Jak widać został on wyposażony w funkcje, które przydadzą się nie tylko w studio, ale też i dla DJ’a. Za jego pomocą można swobodnie nagrywać wokal, jak i gitarę. Jest to bardzo wygodne. Aby w domowych warunkach nagrywać w sposób profesjonalny nic więcej nie będzie potrzebne.

Obsługa

Jest bardzo intuicyjna, wszystko jest przemyślane. Podczas nagrywania wokali nie ma kompletnie żadnych problemów. Szybko można przełączać się pomiędzy źródłami odsłuchów. Jest to szczególnie przydatne, gdy studio jest zarówno reżyserską i salą nagrań.

Nie ma zbytnio co się rozwodzić na temat działania interfejsu, bo nie sprawia on żadnych problemów. Wszystko działa jak należy, satysfakcja gwarantowana.

focusrite_scarlett_2i4

Podsumowanie

Jest to idealny interfejs dla każdego, kto chce nagrywać wokale lub instrumenty w domowym zaciszu. Jednak, gdy ktoś chce tylko produkować muzykę i tylko od czasu do czasu coś nagrać to swobodnie może wybrać mniejszego brata 2i2, który różni się ilością wyjść i brakiem MIDI.

Jestem bardzo zadowolony z zakupu i nie mam żadnych zarzutów.