Wybieramy monitory studyjne do 2000 zł

Szukam monitorów studyjnych do 2000 zł. Chcę, aby miały jak najwięcej basu i były najtańsze. Przy okazji chcę, aby miały klarowne brzmienie z szerokim sweet spotem. Takie pytania padają często.

Zauważyłem, że każdy chce, aby jego monitory miały jak najwięcej basu. Co jest troszkę błędnym założeniem, bo nie zawsze duża ilość basu wyjdzie na dobre. W małym i niezaadaptowanym pomieszczeniu duża ilość basu może wyrządzić wiele szkód. Fale rozejdą się po pomieszczeniu i zaczną się mieszać ze sobą, co zaowocuje dudniącym mułem w niskich pasmach. A nie o to chodzi. Dlatego trzeba zdać sobie sprawę, że monitory należy dobierać w zależności od pomieszczenia. Im jest ono mniejsze i słabiej zaadaptowane, tym mniejsze monitory powinny w nim stać.

Zdaję sobie sprawę, że zakup monitorów to ważne wydarzenie i nikt nie chce wywalić pieniędzy w błoto. Co gorsze na rynku można znaleźć wiele przeróżnych modeli, co dodatkowo utrudnia wybór. Ciężko jest też posłuchać ich na żywo. Większość osób przy zakupie kieruje się opiniami z internetu lub znajomych. Często mnie pytacie o to, co lepiej wybrać, dlatego postanowiłem raz na zawsze rozwiać wątpliwości i zrobić zestawienie ciekawszych modeli.

Na liście znalazły się zarówno monitory o dużych membranach, jak i małych. Jeżeli ktoś potrzebuje mniejszych, to śmiało może wybrać ten sam model, ale z mniejszą membraną. W dużej mierze różnić się będą one od siebie ilością niskich częstotliwości.

Adam F5

adam-f5

Z racji małych rozmiarów idealnie nadaję się do małego pomieszczenia. Ilość dołu, szczególnie najniższych częstotliwości nie powala, chociaż jak na membranę tych rozmiarów, bas jest mimo wszystko precyzyjny. Sweet Spot nie jest tak szeroki, jak w wyższym modelu A5X, ale jest wystarczająco szeroki. Na uwagę zasługuje klarowność wysokich częstotliwości, w monitorach tej klasy jest to rzadko spotykane. Każdy, kto chce poczuć namiastkę profesjonalnego brzmienia może śmiało sięgnąć po te monitory.

Cena za parę: ok. 1600 zł

Behringer Truth B3031A

behringer-truth-b3031a

Pisałem o nich nie raz, wielu z was już je polecałem. Sam przez pewien czas z nich korzystałem i bylem z nich naprawdę zadowolony. W kategorii cena/jakość nie mają sobie równych. Nie są to monitory idealne, słabo spiszą się w małym pomieszczeniu, bo bas mocno się rozmyje i będzie miał mulaste brzmienie. Za to w dużym domowym studio pokażą, na co je stać.

Moja recenzja

Cena za parę: ok. 1500 zł

Fostex PM641

fostex-pm641

Jedyne trójdrożne monitory w tym zestawieniu. Zaletą tego rozwiązania jest podział na trzy pasma – każdy z przetworników skupia się na swoim zakresie. Dzięki temu uzyskujemy trochę lepsze brzmienie środkowego zakresu i wyższych częstotliwości. Z kolei większa ilość przetworników to większy koszt i koło się zamyka. Polecałbym je jedynie osobom, które nie dysponują dużym pomieszczeniem i nie potrzebują dużej ilości basu, bo jest go tam naprawdę mało jak na 6,5″ membranę.

Cena za parę: ok 1900 zł

KRK Rokit 8 G3

krk-rp8

Bardzo popularne monitory, stały się rozpoznawalne dzięki charakterystycznej żółtej membranie. Same sobie wystawiają dobrą rekomendację, w końcu można je spotkać w wielu domowych studiach. Można powiedzieć, że stały się pewnego rodzaju standardem. Sam nie jestem ich fanem, nie do końca odpowiada mi ich brzmienie. Jednak jedno jest pewne – nie zawodzą. Brzmienie stoi na dobrym poziomie. Bas i wysokie częstotliwości grają bardzo ładnie, jedynie środkowy zakres brzmi dziwnie. Jeżeli ktoś potrzebuje mniejszych monitorów to śmiało może sięgnąć po wersję z 6″ membraną.

Cena za parę: ok 1900 zł

Mackie MR8 MK3

mackie-mr8-mk3

Najpiękniejsze monitory, jakie widziałem, nie mogę od nich oderwać oczu. A co najważniejsze wygląd idzie w parze z brzmienie, które stoi na wysokim poziomie. Słyszałem je tylko raz i od razu zaskoczyła mnie ilość i klarowność basu. W tej kwestii w swojej klasie nie mają sobie równych. Praca z tymi monitorami należy do przyjemności, ale tylko w większych pomieszczeniach, w końcu mają 8″ membranę.

Cena za parę: ok 1900 zł

Presonus Eris E8

presonus-e8

Dynamiczny i spójny bas, może nie tak czysty, jak w Mackie, ale dalej na wysokim poziomie. Jeżeli miałbym je określić jednym słowem to wybrałbym – solidne. Nie wyróżniają się nad wyraz na tle konkurencji, ale też niczym jej nie ustępują.

Cena za parę: ok 1800 zł

Yamaha HS7

yamaha-hs7

Yamaha przyzwyczaiła nas do solidnego brzmienia swoich monitorów, szczególnie w przypadku legendarnych NS10. HS7 nie okazały się tak spektakularnym sukcesem, jak 10, ale nie zawodzą. Myślę, że świetnie wpasują się w niewielkie pomieszczenie, przy okazji zachowując sporą ilość basu. Sweet spot wystarczająco szeroki. Jedynie można przyczepić się do środkowego pasma, które lekko traci na wyrazistości.

Cena za parę: ok 1600 zł

Podsumowanie:

Zapewne teraz zadajesz sobie pytanie – które z nich są najlepsze. Ciężko jednoznacznie stwierdzić, każdy ma inne preferencje brzmieniowe. Jeżeli sam miałbym wybierać, to przy trochę większym budżecie wybrałbym Mackie MR8, a przy mniejszym Behringery. Gdybym szukał monitorów o mniejszej membranie to padłoby na ADAMy F5.

Wydaje mi się, że w zestawieniu znalazły się najlepsze modele. A może wy znacie lepsze? O ile takie istnieją!

Jeżeli nadal nie wiesz jakie monitory wybrać obejrzyj video – Monitory studyjne – Jakie wybrać?