Jakie wtyczki warto kupić?

Moim zdaniem wystarczy tylko kilka dobrych wtyczek, aby tworzenie muzyki było przyjemne i wygodne. W video mówię o swoich ulubionych wtyczkach, poniżej znajdziecie jeszcze inne wtyczki, które polecam i z których często korzystam.

Fabfilter Pro-Q

Sięgam po nią zawsze wtedy, gdy nie korzystam z  abletonowskiego EQ Eight, czyli całkiem często. Ten korektor jest niczym najlepszy chirurg w mieście, z największą precyzją wytnie wszystko, co niepotrzebne. Bardzo dobrze sprawdza się funkcja podglądu wykresu częstotliwości, niezastąpione narzędzie, o bardzo transparentym brzmieniu.

Fabfilter Pro-DS

Z lenistwa można go zapiać i nic nie zmieniać, a i tak poradzi sobie z sybilantami. Nawet twórcy wtyczki, określają ją mianem „inteligentny de-esser”. Jeżeli macie problem z sybilantami, to ten procesor na pewno pozwoli go opanować i zniwelować.

Sylenth1

Początkowo nie byłem do niego kompletnie przekonany, jakoś nie mogłem się w nim odnaleźć. Nawet z rezygnowałem z niego na dłuższy czas. Jednak coś mnie tchnęło, teraz nie wyobrażam sobie pracy bez niego.

Waves CLA 76

Nie wyobrażam sobie rapowanych partii bez tego kompresora. Ustawiam szybki attack i release, odpowiedni poziom kompresji i wokal siedzi pięknie. Jeżeli chcę uzyskać „agresywną” i pełną „mięsa” perkusję, to w pierwszej kolejności sprawdzam CLA 76.

CLA 2A

Drugi kompresor ze stajni Waves, emulacja klasycznego LA-2A. Bas przepuszczony przez ten kompresor brzmi od razu cieplej. Gdy chcę, aby wokal wpasował się idealnie w miks, to przepuszczam go przez CLA 2A, od razu nabiera charakteru.

Renaissance Reverb

Długo zastanawiałem się, z którego pogłosu korzystam częściej. Wahałem się pomiędzy RVerb a pogłosami Lexicona. Wyszło, że korzystam z nich na przemian, ale jednak wybór padł na Renaissance Reverb. Przemawiam za nim prostota i brzmienie pogłosów, które bardzo mi odpowiada. Bardzo wszechstronny reverb.

TruePianos

Długo szukałem takiego instrumentu, poznałem go, dopiero gdy znajomy podrzucił mi jakiś swój numer. Zahipnotyzowany brzmienie, od razu spytałem – jak to zrobiłeś? Odpowiedź brzmiała – TruePianos. Jest to jedno z lepszych pianin, na jakixh grałem, oczywiście wśród wirtualnych. Świetne brzmienie, bardzo prosty interfejs i znikome obciążenie procesora.

Slate Digital FG-X

Jeżeli myślę o masteringu, to od razu do głowy przychodzi mi kompresor/limiter Digital FG-X. Mimo że poznałem go dosyć niedawno, to od razu się w nim zakochałem. Jest to najbardziej transparenty kompresor na rynku, nie wprowadza żadnych zmian w charakterystyce brzmienia. Bardzo podoba mi się funkcja ITP, pozwala na maksymalne zwiększenie głośności nagrania, przy jak najmniejszej ilości niechcianych artefaktów.

Zobacz też zestawienie najlepszych wirtualnych syntezatorów VST